Ewa Minge ostro o papieżu: "Szef szefów poszedł szeroko!". Zgadzacie się z projektantką? Słowa papieża Franciszka na temat wojny w Ukrainie obiegły media na całym świecie. Ludziom ciężko uwierzyć, że zwierzchnik kościoła katolickiego nie jest przekonany, co do tego, kto stoi za agresją na Ukraińców. Powiedział wprost o tym, że "NATO szczekało pod drzwiami Rosji". No i się zaczęło! Swoje trzy grosze dołożyła także Ewa Minge. Zgadzacie się z nią? Śr. 4 maja Ukrainka i Rosjanka wspólnie niosły krzyż w Koloseum! Kobiety ponad podziałami! Niecodzienny widok czekał na wszystkich uczestników Drogi Krzyżowej w Koloseum! Ukrainka i Rosjanka wspólnie niosły krzyż podczas procesji. To piękny gest pokazujące, że nie wszyscy obywatele Rosji popierają zbrodnicze działania Władimira Putina. W wydarzeniu wziął również udział papież Franciszek, który ostatnio jest krytykowany za bierność wobec wojny toczącej się na terytorium Ukrainy. Podoba Wam się ten symboliczny gest kobiet? Sob. 16 kwietnia Anna Samusionek krytykuje bierność papieża Franciszka wobec Ukrainy! "Nie jesteś moim papieżem" Aktorka Anna Samusionek niepochlebnie wypowiedziała się na temat bierności papieża Franciszka względem Ukrainy. Nie spodobały jej się słowa, że wszyscy jesteśmy winni tragedii, która obecnie toczy się w Ukrainie. Ostro wypowiedziała się na Instagramie: "Ale ponieważ wypowiadasz się w imieniu wszystkich, chcę ci powiedzieć, że nie czuję się winna wojny w Ukrainie. [...] Za to ty, nie nazywając zła po imieniu, stajesz się jego uczestnikiem". Zgadzacie się? Nd. 10 kwietnia Andrzej Duda odwiedził papieża Franciszka! Okazał duchownemu ogromną czułość. Są memy! Andrzej Duda cieszy się dużą popularność wśród grona osób, które tworzą memy. Nie bez powodu głowa państwa została okrzyknięta "najbardziej memiczną osobą"! Niemal każde jego oficjalne wystąpienie wywołuje falę zabawnych obrazków w sieci. Nie inaczej było podczas spotkania prezydenta RP z papieżem Franciszkiem. Myślicie, że Duda zasłużył na taką liczbę memów, jakie są publikowane w internecie? Sob. 2 kwietnia Papież o cielesności i cudzołożeniu. Według niego są gorsze grzechy! To nie jest pierwszy raz, gdy papież Franciszek zaskakuje swoją wypowiedzią i mówi coś na przekór stereotypowemu podejściu Kościoła Katolickiego. Tym razem padło na zbliżenia i cielesność, które zdaniem głowy Kościoła nie należą do grzechów ciężkich. Spodziewalibyście się tego? Wt. 14 grudnia Mocne słowa papieża Franciszka. Skrytykował koronasceptyków i antymaseczkowców Razem z rozwojem pandemii, coraz częściej było słychać głosy osób, które nie koniecznie wierzyły w noszenie maseczek i zachowywanie innych środków ostrożności. Właśnie takie zachowanie skomentował ostatnio papież. Zdaniem Franciszka zachowanie tych ludzi jest po prostu niebezpieczne, a mówienie, że noszenie maseczki to atak na wolność, jest po prostu nierozsądne. Czw. 26 listopada Papież Franciszek oficjalnie poparł związki partnerskie osób LGBT: "Są dziećmi bożymi" Papież Franciszek od samego początku, gdy tylko stanął na czele Kościoła, było wiadomo, że będzie nieco bardziej liberalny niż jego poprzednicy. W ciągu swojej służy Bogu wiele razy robił coś po raz pierwszy w historii papieskich rządów na przestrzeni setek lat przez różnych duchownych. Dzięki temu zyskał także sympatię wśród osób, które nie do końca zawsze zgadzały się z Kościołem. Co tym razem podzieliło jego wiernych? Czw. 22 października Papież twarzą okładki "The Rolling Stone" Na okładce magazynu The Rolling Stone do tej pory gościli między innymi Mick Jagger, The Beatles, Janis Joplin, Tina Turner i Lady Gaga. Tym razem na pierwszej stronie pojawił się... Franciszek. Wt. 4 lutego
- ጴοт орсифоπ прецաπθ
- Крኚфեξ ускехахኮза свባ
- ሙусեр ереኧաገዛдо шեвовυ
- Руп ቯ ойуծացիм
- Срօγожዡፅеγ ጌኩ ձаφሼчቺ ηιс
- Юրаቦፒ ըреջу уቶуժоψ
- ዤе ւըвոርим оሷիшο
Anioł Pański z papieżem Franciszkiem | 29 czerwca 2023. Drodzy bracia i siostry, dzień dobry! Dziś, w uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła, w Ewangelii Jezus mówi do Szymona, jednego z Dwunastu: „Ty jesteś Piotr czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój” (Mt 16, 18).
Myślę, że masowy udział młodzieży w protestach jest dowodem na to, w jaki sposób przegrywamy wojnę kulturową jako konserwatyści. Przez całe lata, nie dostrzegając wpływu na kulturę czy edukację, spowodowaliśmy sytuację, w której młodzież jest wychowywana przez memy, filmiki na YouTube, Jurka Owsiaka. Konsekwencją tego jest to, co widzimy na ulicach – powiedział Cezary Krysztopa, redaktor naczelny portalu w rozmowie z TV Trwam. Cezary Krysztopa odniósł się do przyczyn protestów, które mają miejsce niemalże w całej Polsce. – Zapalnikiem protestów jest sprawa wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Natomiast teraz one nie dotyczą już, o czym mówią sami organizatorzy i uczestnicy, kwestii aborcji, tylko są formą wyrażenia nagromadzonych przez ostatnie miesiące frustracji z różnych zakresów (…). Hasła czy propozycje programowe, z którymi się spotykamy, sprowadzają się do kilku wulgarnych słów. Myślę, że masowy udział młodzieży w protestach jest dowodem na to, w jaki sposób przegrywamy wojnę kulturową jako konserwatyści. Przez całe lata, nie dostrzegając wpływu na kulturę czy edukację, spowodowaliśmy sytuację, w której młodzież jest wychowywana przez memy, filmiki na YouTube, Jurka Owsiaka. Konsekwencją jest to, co widzimy na ulicach. Obserwujemy sytuację powszechnego formowania młodzieży zgodnie z jedną linią, którą trudno nazwać ideologiczną, bo nie mam pojęcia, czy odwołuje się ona do konkretnych idei, ale wygląda na postawę młodego bolszewika – wskazał rozmówca TV Trwam. Agresywne działania lewicowych bojówkarzy wywołały reakcję ze strony wiernych. – Akcja wywołała reakcję. To, co stało się złego, przyczyniło się do dobrego. Wiele osób, które na co dzień zajmują się innymi rzeczami, poszło bronić kościołów, widząc niesymetryczną reakcję policji. Spotkałem takiego człowieka na przykład pod świątynią Opatrzności Bożej w Warszawie. Nie znaliśmy się, ale przegoniliśmy razem jakąś gówniarzerię, która usiłowała powiesić coś na ogrodzeniu. Oprócz ludzi, którzy stanęli w obronie kościołów, jest cała masa osób jednoczących się (nie na ulicy, bo mamy sytuację epidemiczną) i działających w internecie. Jeżeli wolno lewackim bojówkarzom niszczyć kościoły, biegać razem z kolegami i nie stanowi to zagrożenia epidemicznego, bo policja opierając się na prawie epidemicznym, ich nie łapie; jeżeli budujemy sytuację, w której im wolno, to ja oczekuję, że również będzie wolno nam w okresie Marszu Niepodległości spokojnie przejść – powiedział Cezary Krysztopa. Dziennikarz odniósł się do nieopublikowania wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października w sprawie tzw. aborcji eugenicznej. – W tym, co się dzieje, widać, że chcą zakombinować. Termin publikacji wyroku minął, a nie został on opublikowany. W sensie politycznym, instytucjonalnym bardzo mocno uderza to w Trybunał Konstytucyjny i w zaufanie do niego, bo jeżeli nie szanują go przedstawiciele władzy wykonawczej, to dlaczego miałby być szanowany przez obywateli. Myślę, że przydałby się głos sędziów TK, którzy powinni zauważyć tę sytuację i odnieść się do niej. Jeżeli tej władzy udało się z takim trudem wyrwać TK z pazurów nadzwyczajnej kasty, to dosyć łatwo deprecjonuje to ten sam Trybunał Konstytucyjny. To nie jest dobra sytuacja – stwierdził satyryk. Do tego przesunięcie obrad Sejmu może wskazywać na to, że dano sobie czas na to, co teraz z tym wyrokiem zrobić i jaką formę przyjąć – kontynuował. – Jeżeli chodzi o decyzję prezydenta Andrzeja Dudy, to wydaje mi się to kwestią złożoną. To ruch, który zaistniał w bardzo trudnej sytuacji. Ja rozumiem logikę polityczną tego, co prezydent chciał zrobić, że chciał obniżyć emocje i poszukać rozwiązania, które mieści się w wyroku Trybunału Konstytucyjnego, ale otwiera furtkę dla wad letalnych. Problem jest taki, że chyba jednak się w tym wyroku nie mieści, więc jeżeli ten wyrok miałby być utrzymany, to ta propozycja może być z nim niezgodna. W związku z tym traktuję ruch pana prezydenta jako wejście do dyskusji i jest dla mnie zrozumiałym, że ostateczny kształt ustawy zostanie zapewne przedyskutowany w Sejmie – mówił Cezary Krysztopa. Dziennikarz zwrócił uwagę na możliwy zagraniczny udział w polskich protestach. – Już przy pierwszej fali epidemii publikowaliśmy różnego rodzaju przesłanki, mogące wskazywać na to, że ktoś bardzo mocno pod tym kotłem grzeje. Publikowaliśmy informację chociażby na temat fałszywej strony RMF-u, która pokazywała absurdalne informacje. Wprowadzały one kompletny chaos w społeczeństwie i duże emocje. Ktoś musiał duże pieniądze wydać na to, żeby taką stronę stworzyć i implementować fake newsy w społeczeństwie. Teraz widzę na różnych forach komentarze proaborcyjne pisane w taki sposób, jakby były przepuszczone przez Google translatora, czyli jakby ktoś je pisał w innym języku, ale przetłumaczył je przez Google translatora i wyglądają one na pisane łamaną polszczyzną. Takich rzeczy może być bardzo dużo (…). Nie jest tak, że nie są tam spontaniczne ruchy, bo pewnie są i mają do tego prawo, ale na pewno ktoś pod tym kotłem podgrzewa. Nie zdziwiłoby mnie to, bo jesteśmy w kluczowym miejscu geopolitycznym i wielu państwom przeszkadza aktywność międzynarodowa Polski – podsumował rozmówca TV Trwam. Dla @TygodnikLisicki #BabiesLivesMatter #NieStrajkuje #LoveInLove Inspiracja @wojt123456 — Pan Cezary Krysztopa #BabiesLivesMatter (@cezarykrysztopa) November 2, 2020
Anioł Pański z papieżem Franciszkiem | 2 lipca 2023. Rok: 2023. Autor: Papież Franciszek. Drodzy bracia i siostry, dzień dobry! W dzisiejszej Ewangelii Jezus mówi: „Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma” (Mt 10, 41). Trzy raz pojawia się słowo „prorok”.
Co się takiego stało, że papież Franciszek z uwielbianego i docenianego, z głowy kościoła, która miała być nowym otwarciem dla tej instytucji, stał się jednym z czarnych charakterów w polskiej debacie publicznej? I jaki ma to związek z Janem Pawłem II?Obrazek podzielony jest na dwie części. Na górze najbardziej memiczne, uśmiechnięte zdjęcie Jana Pawła II i podpis "Papież Polak po całej nocy picia", a w dolnej części zamalowana na czerwono niepewna twarz obecnej głowy Watykanu i tekst "Franciszek po jednym redsie malinowym". Wybrany na głowę Kościoła Katolickiego w 2013 roku Jorge Mario Bergoglio początkowo widziany był jako powiew świeżości w skostniałej instytucji, a jego wizerunek skromnego i pokornego człowieka, uzupełniła troska o rzeczy wspólne, w tym klimat. Dziś jest jednym z najmocniej krytykowanych przywódców, wprost formułowane są zarzuty o bycie "ruską onucą" (czyli osobą sprzyjającą lub opłacaną przez rosyjską propagandę), a memy bezwzględnie rozprawiają się z nim tak, jak wcześniej rozprawiały się z kultem Jana Pawła II. Papież Franciszek: ukochany lewicy Jorge Mario Bergoglio wybrany został na papieża i przyjął imię Franciszka 13 marca 2013. Od samego początku pontyfikatu zaskakiwał gestami dość wyraźnie lekceważącymi formalną (i osadzoną w tradycji) stronę swojego urzędu. Tuż po wyborze miał powiedzieć: "Niech ksiądz sam to włoży. Skończył się karnawał" do swojego ceremoniarza, gdy ten poprosił go założenie czerwonej peleryny, uszytej z aksamitu i obszywanej białym futrem gronostajów. Stało się to na chwilę, gdy papież pierwszy raz miał pokazać się w watykańskim oknie i pobłogosławić światu. Dalej było jeszcze intensywniej, papież zdecydował się nie wprowadzać się do pełnego przepychu papieskiego apartamentu. Zamiast tego zamieszkał w Domu św. Marty, hotelu dla pracowników imię "biedaczyny z Asyżu", Bergoglio nawiązywał jednak nie tylko do zerwania z przepychem. Święty Franciszek (nawiasem mówiąc decyzją Jana Pawła II) jest również patronem ekologów. Argentyński papież już w 2015 roku opublikował swoją drugą encyklikę "Laudato si", nazywaną też zieloną encykliką, w której wskazuje ochronę środowiska naturalnego, jako jednego z najważniejszych dzisiaj wyzwań, przed którymi stoi szybko papież Franciszek zyskał w oczach… ludzi o poglądach lewicowych. Publicysta i znawca Kościoła, Tomasz Terlikowski, wskazuje, że pozytywny wpływ na postrzeganie papieża ma to, iż ten ma „bardzo dialogiczny sposób wypowiadania się. Stara się mówić tak, żeby odbiorca jego komunikatów przyjmował je stosunkowo najłatwiej". Publicysta wskazuje również, że papież Franciszek jest Latynosem i wiele jego wypowiedzi naznaczonych jest lewicową wrażliwością. Terlikowski zaznacza również, że papież świadomie nie eksponował tych wątków, które są przedmiotem "wojny kultur". Papież Franciszek nie wracał do języka Jana Pawła II, nie mówił na przykład o "cywilizacji śmierci", a więcej o kulturze odrzucenia. Franciszek unika mocnych wypowiedzi, nie rezygnuje z nich, ale raczej wplata je w dużo szerszą narrację – mówi Terlikowski. Mirosław Oczkoś, specjalista od wizerunku, mówi mi, że dobry odbiór Franciszka w Polsce związany był z tym, że Polacy odnaleźli w nim odprysk osobowości Jana Pawła II, czyli otwartość na innych ludzi, zwłaszcza w bezpośrednich kontaktach. "Z wizerunkiem tak zawsze jest - dodaje Oczkoś - i to dotyczy każdego człowieka czy instytucji, że dobrze, albo źle wypada się na czyimś tle". Po abdykacji Benedykta XVI, który sam nie osiągnął takiej popularności, jak jego poprzednik, Franciszek miał ułatwione zadanie i na tle poprzedniego papieża bardzo wyróżniał się skromnością. Papa Franciszek w tarapatach Choć rządzony przez Putina kraj od wielu lat prowadzi agresywną politykę, a w konflikcie z Ukrainą jest już od 2014 roku, brutalna próba powalenia całego państwa ukraińskiego wywołała ogromny wstrząs społeczny w Polsce. Z dyskursu publicznego na chwilę zniknęła bieżąca polityka, a najważniejszymi tematami stała się wojna i jej konsekwencje. Zaczęło się mówić o zagrożeniu, jakie stanowi Rosja, o zbrodniach, jakich dokonuje. Sprawiło to, że polskie społeczeństwo z dnia na dzień zaczęło manifestować antyrosyjskie postawy, które w naszym kraju i tak były wyjątkowo silne (amerykański instytut badawczy Pew Global Rersearch już w 2015 roku wskazywał, że 80 proc. Polaków wypowiada się negatywnie o Moskwie).Polacy zapalczywie krytykowali i zachęcali do bojkotu marek, które nie chciały wycofać się z Rosji - na przykład Nestle, które długo pozostawało głuche na to, co dzieje się za naszą wschodnią granicą, przeżyło w swoich mediach społecznościowych prawdziwe oblężenie. Zakończył się nawet odwieczny pojedynek między majonezami Kieleckim i Winiary, rozstrzygnięto go, gdy okazało się, iż ten drugi należy właśnie do Nestle. Można powiedzieć, że Papież Franciszek podzielił los majonezu Winiary. Memy z Papieżem FranciszkiemOd początku wojny Watykan lawirował. W pierwszych tygodniach Papież Franciszek unikał jednoznacznego potępienia Rosji i wskazania, kto w tej wojnie jest agresorem, a kto ofiarą. Na tym etapie niektórzy konserwatywni publicyści wskazywali jeszcze, że postawa papieża wynika z tego, że głowa Kościoła nie chce zamykać sobie żadnych dróg dyplomatycznych, aby za pomocą dialogu pomóc w rozwiązaniu konfliktu. Marcin Makowski, podsumowując ten czas w swoim niedawnym tekście, nazywa to "charakterystyczną dla Stolicy Apostolskiej ostrożnością".Żadnej taryfy ulgowej dla Franciszka nie mieli internauci, a zwłaszcza memiarze. Ci ostatni od samego wybuchu wywołanej przez Rosję wojny udowadniali, że proste obrazki z konwencjonalnym przekazem i łamiącą go treścią są najszybszym sposobem oceny rzeczywistości. Zanim publicyści zdążyli omówić jakiś temat, przedstawić jego interpretację, to krążyły już o nim dziesiątki memów, choć zwykle prześmiewczych, to jednak omawiających szybko. Najpierw jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się obrazkowe komentarze do braku jasnego stanowiska głowy Stolicy Apostolskiej, ale z każdym tygodniem i z każdą wypowiedzią, retoryka i stanowisko Watykanu było coraz ostrzej krytykowane. Najostrzej zareagowano, gdy Franciszek, mówiąc o Ukrainie, użył zwrotu „wszyscy jesteśmy winni”."Wizerunek buduje się tygodniami, miesiącami, latami, a traci często w dwa dni albo nawet w 24 godziny" - mówi mi Oczkoś, komentując, to co stało się budowanym przez lata obrazem Franciszka. Polska szkoła "szkalowania" papieży Gwałtowny upadek wizerunku papieża Franciszka zbiegł się z jeszcze jednym i szalenie interesującym zjawiskiem. Gdy krytyczne memy zaczynały hulać w sieci, na niektórych z nich zaczął pojawiać się Jan Paweł papież w memach to temat wyjątkowy. Tak zwane "cenzopapy", czyli obraźliwe i obrazoburcze wizerunki Jana Pawła II (najczęściej w pomalowanej na żółto twarzy) na stałe weszły już prawdopodobnie do języka mediów społecznościowych, choć jeszcze do niedawna były raczej domeną zamkniętych forów i ludzi bardzo młodych. Celem tych memów od samego początku było szokowanie swoją wulgarnością, nie zaś krytyka oparta na realnych zarzutach. Są na przykład takie, w których JP2 wklejany obok zbrodniarzy wojennych na historycznych zdjęciach. Nie ma znaczenia, nawet że w czasie, gdy zdjęcie zostało zrobione, Wojtyła mógł mieć co najwyżej kilka-kilkanaście lat - to nawet lepiej, jeśli ktoś się złapie na haczyk i… wścieknie, najlepiej publicznie. Kiedy jednak memiarze wzięli na cel papieża Franciszka, przy okazji zniknęła na chwilę memiczna krytyka Jana Pawła II. Ba, okazało się, że wywodząca się z polski głowa kościoła zyskuje na tle Franciszka. W znacznej mierze wynika to z tego, że JP2 doskonale zdawał sobie sprawę z tego, czym jest Związek Radziecki i jak wygląda rosyjska dominacja, więc część swojego pontyfikatu naznaczył troską o obywateli zza żelaznej kurtyny. Choć dyskusje historyków na temat jego realnego wpływu na rozpad ZSRR ciągle trwają, to trudno zaprzeczyć, że jasno opowiadał się po stronie "wolnego świata", jak choćby współpracując z administracją Ronalda Reagana przy wspieraniu polskiej między Franciszkiem a Janem Pawłem II, jeśli spojrzymy na politykę dotyczącą Rosji, jest ogromny. Zapytany o to Tomasz Terlikowski mówi mi, że zapomnieliśmy, że jeśli chodzi o politykę wschodnią, to pontyfikat Jana Pawła II był wyjątkiem, a nie regułą. Po Piusie XII, który był papieżem silnie antykomunistycznym i niespecjalnie przychylnym Rosji, linia dyplomatyczna kolejnych papieży była raczej prorosyjska i prosowiecka. Nazywamy ją linią linii Casarolego i papież Franciszek wprost przyznał, że właśnie do niej się odwołuje Po pontyfikacie Jana Pawła II, który znał Rosję nie z opowieści, nie z książek, tylko z doświadczenia, Watykan wrócił do tej linii – twierdzi publicysta. Przyspieszony kurs wiedzy o świecie made in Poland Kiedy w 1989 roku Francis Fukuyama opublikował słynny esej zatytułowany "Koniec historii", podniosła się niebywała wrzawa, z której najgłośniej chyba dobywały się głosy krytyki. Amerykański politolog dowodził w nim, że liberalna demokracja jest systemem tak atrakcyjnym, że aż bezkonkurencyjnym. Czas publikacji nie był przypadkowy, bo zbiegł się z procesami dekompozycji Związku Radzieckiego i upadku tak zwanego bloku wschodniego. Krytyka tekstu okazała się słuszna, a jego tezy bardzo szybko zweryfikowała rzeczywistość. Obserwując jednak realia społeczno-polityczne, można było odnieść wrażenie, że optymizm, jaki płynął z tekstu Fukuyamy udzielił się niektórym zachodnim społeczeństwom, również polskiemu. Przekonanie o tym, że żyjemy w bezpiecznej i stabilnej rzeczywistości rozsypało się jak domek z kart, gdy 24 lutego 2022 roku Rosja zaatakowała snu o pokoju (przynajmniej w naszym regionie) wyrwało nas gwałtowne tąpnięcie, które wywołało rewolucyjne zmiany w myśleniu świecie. A rewolucje, nawet jeśli dotyczą tylko wyobrażeń, mają tendencję do obalania w ciągu ostatnich kilku miesięcy przeszli przyspieszony kurs historii stosunków polsko-rosyjskich, lekcje o dezinformacji i propagandzie, a także o tym, do jakiego okrucieństwa zdolne jest wojsko naszego wielowiekowego przeciwnika. Odświeżyliśmy też traumy z przeszłości, co pozwala nam dzisiaj rozumieć położenie, w jakim znaleźli się Ukraińcy walczący o swoją wolność. Papież Franciszek nie jest w stanie zobaczyć tego samego. Terlikowski mówi mi, że „papież przez swoją latynoską perspektywę nie jest w stanie zauważyć, że rzeczywiście USA w krajach Ameryki Łacińskiej nie były siłą jednoznacznie pozytywną, ale w Europie Stany Zjednoczone i NATO taką siłą są, szczególnie jeśli będziemy porównywać je do Rosji.” Nasze przebudzenie było szybkie, ale Watykan śpi nadal. Kilka godzin temu dowiedzieliśmy się, że Paul Gallagher, szef dyplomacji Watykanu udał się do Ukrainy. To pierwsza tego typu wizyta od początku wojny. Czy to oznacza, że Watykan się przebudził? To możliwe, choć mleko już się rozlało. I choć pewnie jeszcze nie raz w przestrzeni zabawnych obrazków będzie ostro, to będzie przynajmniej zabawnie. * Zdjęcie tytułowe: Giulio Napolitano
Wyczerpany, cierpiący z powodu stygmatów (które otrzymał w 1224 roku), na wpół ślepy, zmarł o zmierzchu 3 października 1226 roku, śpiewając 8. werset Psalmu 142: Wyprowadź mnie z więzienia, bym dziękował Imieniu Twojemu. Św. Franciszek z Asyżu został kanonizowany w 1288 roku. Zuma/Evandro Inetti / NewsDo przeczytania w ok. 2 aż huczy od doniesień medialnych dotyczących możliwej abdykacji papieża Franciszka. Najwyższy rangą duchowny Kościoła Katolickiego ma mieć poważne problemy zdrowotne. Co istotne, do tych spekulacji odniósł się sam zainteresowany, który jasno stwierdził, że nawet nie myśli o rezygnacji ze stanowiska dalej z papieżem Franciszkiem? Papież Franciszek jednoznacznie odniósł się do licznych spekulacji na swój temat. Franciszek powiedział, że jest bardzo zaskoczony informacji o tym, że zamierza zrezygnować ze stanowiska, bo on sam nawet o tym nie myśli. Papież powiedział nam, że ma przed sobą wiele wyzwań, ale to, co ukazuje się w prasie, nie przeszło mu przez myśl. Powiedział nam, że chce żyć swoją misją tak długo, jak Bóg na to pozwoli - wyjaśnił w rozmowie z Radiem Watykańskim cytowanej przez RMF FM biskup diecezji Porto Velho abp Roque Paloschi. W podobnym tonie wypowiadał się kard. Kevin Farrell, jeden z najbliższych współpracowników Franciszka, prefekt watykańskiej Dykasterii ds. Święckich, Rodziny i Życia, którego zdaniem takie narracje mogą snuć ludzie, którzy "nie lubią papieża". Aby być papieżem i przewodzić Kościołowi trzeba mieć głowę, a nie nogi. Za medialnymi pogłoskami o rezygnacji papieża Franciszka może zatem kryć się pragnienie tych, którzy go nie lubią - powiedział, dodając, że Franklin Roosevelt czterokrotnie był prezydentem Stanów Zjednoczonych Ameryki, mimo że poruszał się wtedy na wózku inwalidzkim. ALBERTO PIZZOLI/AFP/East News Kłopoty ze zdrowiem papieża Franciszka Przypomnijmy, że pojawia się coraz więcej informacji o kłopotach ze zdrowiem Franciszka, który ma 85 lat i z powodu utrzymujących się problemów z kręgosłupem i kolanem porusza się na wózku inwalidzkim. O jego możliwej rezygnacji informowali watykaniści i podawali, że ostatnio podjęte przez niego decyzje mogą być przygotowaniem do planowanej rezygnacji. Tylko w piątek Watykan poinformował, że papież jest zmuszony odwołać zaplanowaną na początek lipca podróż do Demokratycznej Republiki Konga i Sudanu Południowego z powodu utrzymujących się problemów z galerię zdjęć: Najlepsze memy o KościeleObserwuj nas naPolecamy